• Wpisów: 247
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 279 dni temu, 21:42
  • Licznik odwiedzin: 31 467 / 1140 dni
 
yankeemaniac
 
Dziś pod lupę biorę kolejną świecę z nowej, limitowanej kolekcji. Już mogę powiedzieć, że bardzo żałuję, iż jest ograniczona i do końca roku zapewne zniknie z rynku.


Vanilla.jpg


Z reguły nie lubię zapachu wanilii - jest prosty, oklepany i kiczowaty. Jednak nigdy nie powinnam wątpić w umiejętności ludzi komponujących zapachy Yankee - ta świeca właśnie mi o tym przypomniała, gdyż z tak prostego aromatu zrobili prawdziwe arcydzieło!

W świecy czujemy bardzo naturalny zapach wanilii. Nie jest sztuczny, ani przesadzenie słodki. Jest miły dla nosa, a fakt użycia w nim zapachu kwiatu storczyka waniliowego dodaje nieco oryginalności i nieoczywistości. Podobnie pomaga w tym białe piżmo, które stanowi podstawę zapachu. Na zimno wosk pachnie jak dobrej jakości, słodkie, waniliowe perfumy. Po rozpaleniu zmienia swój charakter, dalej jest jednak wykwintny i elegancki - nie jest to zapach piekarni ani typowej, taniej, sztucznej wanilii ze świeczek dostępnych w drogeriach.

Moc zapachu jest bardzo dobra. Momentami zastanawiałam się nawet, czy nie zakwalifikować jej jako killera! Na pewno spodoba się więc wszystkim "drewnianym" nosom. Tym wrażliwym na zapachy może trochę przeszkadzać swoją intensywnością.

Wygląd świecy jest prosty, minimalistyczny. Wosk wygląda na biały, w rzeczywistości jest jednak lekko żółtawy - jak jogurty o smaku tytułowej przyprawy. Śnieżnobiałe orchidee i laski gotowej do użycia wanilii na białym tle prezentują się bardzo elegancko i będą pasować do każdego wnętrza.

Nawet tych, którzy (podobnie jak ja) nie przepadają za waniliowymi zapachami, zachęcam do wypróbowania tej świecy - daje ona zupełnie inny pogląd na ten aromat i może odmienić zdanie niejednego przeciwnika! ;)

Ocena: 10/10

  •  
  • Pozostało 1000 znaków