• Wpisów: 247
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 279 dni temu, 21:42
  • Licznik odwiedzin: 31 467 / 1140 dni
 
yankeemaniac
 
Dziś ostatnia już świeca z limitowanej kolekcji Pure Essence.


White Tea.jpg


Bardzo cieszyłam się na tą świecę, gdyż uwielbiam zapach herbaty. Trochę obawiałam się cytrusowej nuty, o której wspominał producent, jednak wcale nie przeszkadza ona - nadaje świecy świeżości i nawet lekkiej, przełamuje chłodny, "zielony" aromat herbacianych liści. Dzięki dodanej paczuli White Tea przypomina mi zapach perfum, które kiedyś nosiłam - co prawda też miały w sobie nutę herbaty, ale sam ten aromat nie porwałby mnie - to dzięki ładnej oprawie tak przypadły mi do gustu - podobnie jest ze świecą.

Biała herbata jest bardzo delikatna, o wiele mniej wyczuwalna niż czarna czy zielona. Tak niestety jest i tutaj. Mimo bardzo ładnego aromatu trudno nacieszyć się świecą, gdyż bardzo szybko znika - czasem nawet, zanim się pojawi :P Bardzo tego żałuję, ale no cóż - nic nie poradzę. Staram palić się ją w mniejszych pomieszczeniach i siedzieć blisko źródła zapachu - wtedy dociera do mnie bez problemu i jest wyczuwalna prawie cały czas.

Biały kolor wosku i liście na etykiecie tworzą bardzo uspokajającą kompozycję - dokładnie taką, jak zapach sam w sobie. Na sam jej widok człowiek może poczuć się odprężony! :P Majaczące w tle cytrusy przypominają jednak, że świeca jest też lekko odświeżająca, nieoczywista. Bardzo przypadła mi do gustu - gdybym tylko była w stanie lepiej ją wyczuć!


Ocena: 9/10

  •  
  • Pozostało 1000 znaków